VN1500 „Ziuk”

Obraz 024a

Ponownie o „Ziuku”, tym razem dla Chopper Magazin.

 

Jestem jedną z tych osób, które motocykl traktują bardzo osobiście. Jest to naturalnie tylko przedmiot spełniający jakąś funkcję, ale przedmiot wyjątkowy na swój sposób, zupełnie jak bielizna. Powinien więc być dopasowany do właściciela, wygodny, „uszyty na miarę” i nie powinno się go pożyczać.

 

Myśląc o aerografie, chciałem, aby odzwierciedlał „to co mi w duszy gra”, aby łączył dwie pasje: motocykle i historię. Zamiast płomieni, czaszek i tym podobnych „standardowych” motywów postanowiłem, że malowanie będzie swego rodzaju hołdem dla tego, który “dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek” i dla tych, którzy wraz z nim je wywalczyli.

 

„Kielce są wyjątkowo drogie myślom i wspomnieniom wielkiej części legionistów, bo tu był pierwszy pocałunek wojny, bo to był pierwszy krok do awantur naszych girlandy.”

J. Piłsudski

IMG_0568

Dla przypomnienia krótko i w ogromnym uproszczeniu (a nawet nieco kontrowersyjnie) napiszę, iż w 1914 roku, gdy zamiast Ojczyzny mieliśmy trzy zabory, a ówcześni „prawicowi patrioci” głosili, iż jedyną szansą dla Polaków jest stworzenie namiastki państwowości pod protektoratem Rosji i pełne jej podporządkowanie, Piłsudski śnił o Polsce Niepodległej i ją postanowił wywalczyć. Gdy dla jednych „obowiązkami polskimi” było uniżone kłanianie się Carowi lub dekowanie na tyłach, Piłsudski patrzył na Cara przez pryzmat „muszki i szczerbinki” i wszelkimi dostępnymi środkami starał się zbudować militarną siłę polską. Z bronią w ręku, w okopach, na przekór zaborcom oraz dużej części rodaków.

 

Dziś możemy się spierać o wiele związanych z tymi wydarzeniami szczegółów, wierzyć w to, co nam się podoba, a nawet wykłócać bez końca, jednakże nikt nie może zaprzeczyć, iż w 1918 powstała Polska Niepodległa, której nie byłoby bez Piłsudskiego i Legionów. Ci sami żołnierze dwa lata później obronili niepodległość i bezsprzecznie, bezapelacyjnie należy im się za to szacunek i chwała. Dla mnie to najważniejsze wydarzenia w naszej historii i tego chciałem dać wyraz.

 

Pomysł na malowanie „Ziuka” krystalizował się przez jakiś czas. Oparłem się w większej części na historycznych zdjęciach, a tu, gdzie ich brakowało, wykorzystałem współczesne fotografie grup rekonstrukcyjnych. Rozplanowałem każdy element i przekazałem pliki Damianowi Wójtowi z firmy „Skullcrew”, który dopracował projekt i przede wszystkim przeniósł go za pomocą aerografu na motocykl. Wybór artysty nie był przypadkowy. Tak wymagający projekt, z duża ilością szczegółów i zróżnicowaniem materiałów źródłowych, wymagał w stu procentach profesjonalnego podejścia, a znając wcześniejsze prace Damiana, o efekt byłem spokojny. Ostatecznie wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i dziś muszę cierpliwie tłumaczyć niektórym niedowiarkom, że to, na co patrzą, to naprawdę ręczna robota, a nie naklejane zdjęcia.

IMG_0584

 

Motocykl to Kawasaki 1500 SE – dziarski staruszek, o nieco zmienionym wyglądzie. Szeroka kierownica, wysunięte podnóżki, głośniejszy układ wydechowy i szersza tylna opona. Zmiany kosmetyczne, ale znacząco poprawiające komfort jazdy i nadające charakter. Tu i ówdzie widać na nim już „ząb czasu” i tak też pozostanie. To motocykl użytkowy, tak jak stare Werdle, z którymi Kadrówka ruszała do boju, a nie „garażowy dekownik”.

 

Fakt, że „Ziuk” jeździ po ulicach „miasta Legionów”, czyli Kielc, jest niejako dodatkowym „uśmiechem historii”. Tak samo jak to, iż przypadkowo pomalowanie zbiegło się w czasie z setną rocznicą wkroczenia do miasta Kadrówki.

 

 

Jak łatwo się domyśleć, zaparkowany gdzieś motocykl, wzbudza wśród przechodniów zainteresowanie. Mam nadzieję, że zachęca w ten sposób do przypomnienia sobie chlubnych kart naszej historii. Ale nie to było moim zamysłem i nie po to powstał, by cieszyć innych. Dzięki malowaniu stał się dla mnie bardziej osobisty. Gdy teraz na niego patrzę przepełnia mnie duma i radość, bo symbolizuje to, co dla mnie ważne, cenne i prawdziwie wartościowe. Skoro jazda motocyklem daje uczucie wolności, to teraz każdy przejechany kilometr ma dla mnie dodatkowy sens.

IMG_0490

 

 

Chciałbym w tym miejscu serdecznie podziękować:

Kieleckiemu Ochotniczemu Szwadronowi Kawalerii im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich

za pomoc w realizacji zdjęć.

 

Damianowi Wójtowi za rewelacyjne malowanie.

 

Pozdrawiam Czytelników oraz redakcję CM i do zobaczenia na trasie!

 

Autor: Jacek Łukawski

tekst publikowany był w kwartalniku „Chopper Magazin” numer 24 z lipca 2014 roku

Szerzej motocykl opisałem tu>>>

 

IMG_0255

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>